W głąb siebie podróże… Po „Stachurze"

 

Byłam. Widziałam. Słyszałam. Mało tego – uścisnęłam dłoń Pana Piotra M.

I wiedziałam, że muszę coś napisać, prędko, na świeżo, na cito, na bieżąco, teraz, już, właśnie… zanim Orfeusz otworzy swe przepastne ramiona, a ja pofrunę sennie do następnego dnia. Napisać jeszcze dziś, kurczowo trzymając się gasnącej teraźniejszości i tej odrealnionej godziny - 3.03 czasu polskiego. „Jest już za późno!? Nie jest za późno!?”


Piszę, żeby nie utracić „Stachury”. Piszę, by zdążyć uszczknąć jak najwięcej z pamięci tego spektaklu, ochronić przed blaknięciem. Tę liryczność bliższą i dalszą, i te rześkie myśli, które niczym oddech konwalii ulatniają się z czasem. Piszę… „Ale czy warto? Może nie warto? Chyba nie warto... Raczej nie warto”.

Trzeba. Wyjątkowe spektakle mają to do siebie, że czymś nas zarażają. Wszczepiają w nas rodzaj niezwykłego wirusa, który albo zakiełkuje, albo na stałe uodporni. Uchroni, zapobiegnie, pomoże… Może przedchorobą duszy”?

Piotr Machalica ma w sobie coś dystyngowanego, a jednocześnie żywiołowego. Jakiś taki kontrast, który jest składową jego wielkości. Mam wrażenie, że jest niczym szaleniec uwięziony w pokerowym ciele. Nie, absolutnie nie o to chodzi, że jest niewzruszony, skamieniały, no bo jakimże byłby wtedy aktorem. Chodzi o to, że to ciało jest mu perfekcyjnie posłuszne. Czasem ani drgnie, czasem niczego nie zdradza, kiedy trzeba dozuje emocje, by za chwilę wrzucić na luz i rozprzestrzenić, wypełnić całą scenę. Machalica doskonale wie, kiedy wydobyć z trzewi głosisko, z precyzją mistrza żongluje gestem. Genialnie wyważa. To, że ma się do czynienia z gigantycznym talentem nie było dla mnie zaskoczeniem.

Nie zapomnę jego spojrzenia po koncercie. Potężne, a jednocześnie skromne. Poważne. Czujne. Przeszywające.

W prawdziwe osłupienie wprawił mnie Robert Dorosławski, dyrektor częstochowskiego teatru. Spodziewałam się po nim jakiejś oficjalności, może i lekkiej wyniosłości. Na scenie okazał się jednak ewidentnie jasnym i pozytywnym ogniwem, nawet, gdy z jego ust padały bluźnierstwa. Dialog z Lolą, rzecz jasna – czysta wirtuozeria! Szacunek za dykcję i genialną pamięć… Wyliczenia wyzwisk o anaforycznym zwrocie „ty” to przecież karkołomna słowna gimnastyka. Reasumując – Dorosławski to człowiek pełen słońca. I jakiejś takiej wrodzonej, nienachalnej szlachetności. Aktor o głosie tak ujmująco ciepłym i poczciwym, rodem z błogiej Krainy Łagodności. Ten kojący głos mógłby czytać bajki na dobranoc i na dzień dobry, i na dobry wieczór też. Ja się pytam: Jak można być aż tak sympatycznym?

Mam wrażenie, że „Stachura” to dwa równoległe przedstawienia. Z jednej strony płaszczyzna poetycko-teatralna, z drugiej – muzyczna. Marcin Lamch (kontrabas), Dariusz Bafeltowski i Krzysztof Niedźwiecki (gitary) sprawiali wrażenie, jakby wyśmienicie się tym dźwiękiem bawili. Ta ich igraszka brzmieniowa udzielała się widzom, którzy aktywnie podążali nuta za nutą, wypełniając się sztuką do granic. Miałam wrażenie, że ta muzyka niebywale rozwija, wzrasta, porusza. „Od stania w miejscu niejeden już zginął, niejeden zginął już kwiat!”.

Zrozumiałam, kim w ogóle są aktorzy… Tłumaczami. To oni przekładają tekst na tony, dźwięki, nastroje, obrazy. Są filtrem, który przepuszcza słowa, czyniąc je swoimi, a jednocześnie czyimiś, cudzymi, uniwersalnymi. Są jak spoiwo, które łączy sztuki. Są wreszcie nauczycielami, bo edukują jak ten świat odbierać. Zwłaszcza ten najważniejszy, a zarazem najtrudniejszy do opanowania i zrozumienia – świat duchowy.

 

15 maja, godz. 3.03. (kilka godzin po spektaklu poetyckim „Stachura” w Łaskim Domu Kultury)

 

- Anula

Nadchodzące Wydarzenia

  19 Cze 2018   17:00 - 18:00
   Zakończenie roku szkolnego SOM
  20 Cze 2018   10:00 - 20:00
   Łaskie Manewry Teatralne
  22 Cze 2018   18:00 - 20:00
   Powroty - finisaż wystawy Andrzeja Mary Jr.

Wejdź do strefy zajęć

  • _DSC4353.jpg
  • _DSC4012.jpg
  • _DSC4380.jpg
  • _DSC4081.jpg
  • _DSC4370.jpg
  • _DSC4356.jpg
  • _DSC3986.jpg
  • _DSC4361.jpg
  • _DSC4236.jpg
  • _DSC4240.jpg
  • _DSC4554.jpg
  • _DSC4203.jpg
  • _DSC4440.jpg
  • _DSC4183.jpg
  • _DSC4323.jpg
  • _DSC4322.jpg
  • _DSC4362.jpg
  • _DSC4220.jpg
  • _DSC4230.jpg
  • _DSC4359.jpg

Kostiumeria teatralna ŁDK

Biuletyn Informacji Publicznej